Tonic
Wpisany przez Administrator   
piątek, 19 listopada 2010 19:00

TonicJeśli gdzieś na sali widzisz rozczochraną twojej babci karbidulę, to znaczy, że pod spodem jest "Tonic". Czyli nasz zespołowy żółwik: czesze się gąbką (może poza osławionym pokarmem dla konia - kto wie, ten wie, kto nie wie, niech postawi Tonicowi colę, koniecznie light), na plecach zawsze nosi swą pokaźną skorupkę, gdzie prawdopodobnie przechowuje zapasowy zestaw bębnów i dowody w sprawie morderstwa Kennedy'ego, a do tego bez względu na warunki atmosferyczne zawsze przemieszcza się z "godnościom osobistym". Za perkusją doznaje paraliżu twarzy, przez niektórych zwanego niepełnosprawnością mimiczną. Na szczęście paraliż nie dotyczy kończyn, dlatego i bębny, i reszta zespołu, i publika - wszyscy są uszczęśliwieni jego 1000 i 1 rytmem. Specjalnie na potrzeby naszej płyty wynalazł tysiąc drugi.