Wyciągnięci z mesy to wybuchowa mieszanka niesamowitych osobowości, których połączyło zamiłowanie do szant i piosenek żeglarskich. Zespół powstał na potrzeby festiwalu RAFA w październiku 2000 roku. Po zebraniu składu i kilku próbach grupka znających się i grających ze sobą zaledwie miesiąc osób wyruszyła do Radomia na festiwal. Taak właśnie zespół "Wyciągnięci z mesy" zaistniał na polskiej scenie szantowej. Wtedy tworzyli go Ania, Dorota, Błażej, Bławek, Pan Pan, Zwierzak i Zibi.

 

Pierwsze nagrody Wyciągnięci zdobyli już w kwietniu 2001 na „Kubryku” w Łodzi. Zaczęło się wielkie szantowanie. Od 2003 roku zespół grał koncerty w każdej liczącej się tawernie żeglarskiej w kraju zyskując coraz większe grono wiernych fanów.

 

Przez lata skład zespołu ewoluował. Grali w nim min. Andrzej "Flacha" Ligocki (Spinakery), Miłosz Komorowski (Nautilus), a także gościnnie Grzegorz "Gandi" Gadomski (Rirliel), Włodzimierz "Kocur" Tyl, Rafał Tobiasz(Ametria) i inni...

 

Obecnie Wyciągniętych tworzą Bławek, Zibi, Tonik, Jarek i Jasiek. Łączy ich nie tylko zamiłowanie do warszawskich tawern żeglarskich i szant, ale przede wszystkim wieloletnia przyjaźń, dzięki której świetnie się rozumieją i to nie tylko na scenie. Doczekali się już wspólnego dziecka - płyty wydanej w 2010 roku. Znajdują się na niej m.in. autorskie utwory: Czarna woda, Nie dajmy się, Johny długi nóż, Śmierć błazna, Ból i strach, Pewna historia piracka…

 

Znajdziecie nas również na "Fejsbóku" : http://www.facebook.com/pages/Wyciagnieci-z-Mesy/111197858898559

 

krótka charakterystyka członków zespołu:

 

ZibciuArtur "Zibi" Piotr Zdanowicz - Niekwestionowany Lider i motor napędowy zespołu. Na scenie wulkan energii o wielkim poczuciu humoru. Produkuje się na Gitarze, a przede wszystkim Wokalnie.

 

 

bławekSławomir "Bławek" Błachnio - pomagał tworzyć brzmienie zespołu od samego początku. W dużym stopniu właśnie jego brzmienie skrzypiec i osobowość sceniczna daje niezapomniany charakter wykonawczy zespołu. Znak rozpoznawczy - pokryty czaszkami i impulsywnie reaguje na "Bławek! Soloooo!!!"...

 

 

JasiekJasiek "Drzewołaz" Drzewiecki - flecista, ponieważ wydawanie dźwięków tylko z fletu dawno go znudziło, to złapał za gitarę - najpierw basową, później akustyczną, elektryczną, a ostatnio nawet dwunastostrunową. Żadna gitara więc już go nie zaskoczy - grywa na nich ochoczo ku uciesze zespołu i słuchaczy koncertów. A do tego jak śpiewa...

 

 

TonicJeśli gdzieś na sali widzisz rozczochraną twojej babci karbidulę, to znaczy, że pod spodem jest "Tonic". Czyli nasz zespołowy żółwik: czesze się gąbką (może poza osławionym pokarmem dla konia - kto wie, ten wie, kto nie wie, niech postawi Tonicowi colę, koniecznie light), na plecach zawsze nosi swą pokaźną skorupkę, gdzie prawdopodobnie przechowuje zapasowy zestaw bębnów i dowody w sprawie morderstwa Kennedy'ego, a do tego bez względu na warunki atmosferyczne zawsze przemieszcza się z "godnościom osobistym". Za perkusją doznaje paraliżu twarzy, przez niektórych zwanego niepełnosprawnością mimiczną. Na szczęście paraliż nie dotyczy kończyn, dlatego i bębny, i reszta zespołu, i publika - wszyscy są uszczęśliwieni jego 1000 i 1 rytmem. Specjalnie na potrzeby naszej płyty wynalazł tysiąc drugi.

 

 

jarekJarosław Michalski - Wyciągnięci z Mesy Nocny Jeździec w kolorze Viridian i tajemniczy jak Rirliel, obarczony Syndromem Li, współbudowniczy Shangri-La, aspirujący do Amairgen`a
Wysoko wyspecjalizowana jednostka do generowania speriodyzowanych niskich częstotliwości. Wydaje czasem dźwięki wlotem powietrza. Przyjemna, ergonomiczna obudowa oraz dobry soft gwarantują pełnie satysfakcji w trakcie eksploatacji